Dziś z całą pewnością mogę powiedzieć, że dzięki jodze zaopiekowałam się sobą, to moja higiena ciała i umysłu.
Jestem jej bardzo wdzięczna.
Dziś z całą pewnością mogę powiedzieć, że dzięki jodze zaopiekowałam się sobą, to moja higiena ciała i umysłu.
Jestem jej bardzo wdzięczna.
Chciałabym Cię zachęcić do wspólnej praktyki jogi.
Pamiętam doskonale moją pierwszą praktykę i związaną z nią irytację. Moja przygoda z jogą zrodziła się z potrzeby pracy ze sztywnością ciała, bólem pleców i chaosu w głowie.
Rozluźnienie? Dobre sobie, czułam, że permanentny stres w jakim żyłam usztywnił każdą komórkę mojego ciała. Wyciszenie? To jest w ogóle możliwe? W moim mózgu biegało stado królików. Oddech? No przecież oddycham.
Byłam przyzwyczajona do aktywności fizycznej wyciskającej siódme poty, przekraczającej granice. Siłowałam się ze sobą, krzywdziłam, by za wszelką cenę zrobić wszystko tak jak moja nauczycielka. W efekcie emocje, które mi towarzyszyły dalekie były od pozytywnych.

Chciałabym Cię zachęcić do wspólnej praktyki jogi.
Pamiętam doskonale moją pierwszą praktykę i związaną z nią irytację. Moja przygoda z jogą zrodziła się z potrzeby pracy ze sztywnością ciała, bólem pleców i chaosu w głowie.
Rozluźnienie? Dobre sobie, czułam, że permanentny stres w jakim żyłam usztywnił każdą komórkę mojego ciała. Wyciszenie? To jest w ogóle możliwe? W moim mózgu biegało stado królików. Oddech? No przecież oddycham.
Byłam przyzwyczajona do aktywności fizycznej wyciskającej siódme poty, przekraczającej granice. Siłowałam się ze sobą, krzywdziłam, by za wszelką cenę zrobić wszystko tak jak moja nauczycielka. W efekcie emocje, które mi towarzyszyły dalekie były od pozytywnych.


Takie były moje pierwsze nieporadne kroki w jodze.
Jednak im dłużej byłam w jodze tym lepiej ją rozumiałam. Pokora, szacunek do swojego ciała, akceptacja jego deficytów, skupienie i bycie w teraźniejszości powoli zmieniały moją katastrofalną sytuację zdrowotną.
Aż dotarłam do tego miejsca, w którym Ty czytasz moje słowa już jako nauczycielki jogi. Oto moja droga, ale każdy ma swoją. Dziś z całą pewnością mogę powiedzieć, że dzięki jodze zaopiekowałam się sobą, to moja higiena ciała i umysłu. Jestem jej bardzo wdzięczna.
Takie były moje pierwsze nieporadne kroki w jodze.
Jednak im dłużej byłam w jodze tym lepiej ją rozumiałam. Pokora, szacunek do swojego ciała, akceptacja jego deficytów, skupienie i bycie w teraźniejszości powoli zmieniały moją katastrofalną sytuację zdrowotną.
Aż dotarłam do tego miejsca, w którym Ty czytasz moje słowa już jako nauczycielki jogi. Oto moja droga, ale każdy ma swoją. Dziś z całą pewnością mogę powiedzieć, że dzięki jodze zaopiekowałam się sobą, to moja higiena ciała i umysłu. Jestem jej bardzo wdzięczna.
